Alojzy Józef Pilarczyk
malarska.com |Szkolenia Kraków |czasopisma.kultura24.net
„Alojzy Józef Pilarczyk prowadził przed wojną skład papieru i księgarnię przy Garncarskiej, ale w niedzielę urzędował na przystani przy Kamiennej Grobli. Był ostatnim wiceprezesem Klubu Wioślarskiego. Teraz jest działaczem społecznym i spisuje dzieje klubu — sportowe i patriotyczne, bo te dwa nurty zawsze się tutaj łączyły. U zbiegu Martwej Wisły i Motławy wioślarze zbudowali pierwszą przystań bodaj w 1921 roku. Inicjatywa wyszła od starych działaczy dra Stanisława Sławskiego, posła Bronisława Budzyńskiego, inż. Erazma Czarneckiego, dra Michała Szucy i wielu innych, jako że impreza nie była ani łatwa, ani tania, a liczyć można było tylko na własne siły. Wiosła uchwyciła młodzież, a codzienne treningi tak szybko dały dobre wyniki, że pierwszeństwo niemieckich klubów zostało zagrożone. Wtedy to władze Wolnego Miasta wypowiedziały teren i nasi wioślarze zacząć musieli wszystko od początku, budując nową przystań przy Kamiennej Grobli. Lecz, o dziwo, wyniki były jeszcze lepsze. Gdański klub wysunął się na trzecią pozycję w kraju. Warszawscy wioślarze przekazali mu sztandar ufundowany przez społeczeństwo stolicy. W międzynarodowych regatach gdański skifista Nełkowski stoczył równorzędną walkę z najlepszymi Belgami. Świetne zwycięstwa na torach Poznania, Bydgoszczy, Włocławka, Płocka, Chełmży, Tczewa odnosiły gdańskie dziewczęta z Klarcią Węglikowską. Kiedy latem 1935 roku Niemcy organizują w Gdańsku międzynarodowe zawody, piękny sukces odniósł późniejszy profesor Politechniki Gdańskiej Damazy Jerzy Tilgner, wygrywając wraz ze swym klubowym kolegą z Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego Franciszkiem Sniegułą najtrudniejszy bieg dwójek bez sternika w czasie o wiele lepszym od następnej osady. No, ale profesor dr inż. Tilgner należał do najlepszych wioślarzy okresu międzywojennego, był pięciokrotnie mistrzem Polski, dwukrotnie Belgii i zwyciężył w biegu jedynek Golden Greats Sculls w San Francisco, a gdańscy studenci jeszcze do niedawna spotykali go przy wiosłach.“(13)
wczasy autokarem |PageRank - DVKO |Zakłady Bukmacherskie
„Alojzy Józef Pilarczyk prowadził przed wojną skład papieru i księgarnię przy Garncarskiej, ale w niedzielę urzędował na przystani przy Kamiennej Grobli. Był ostatnim wiceprezesem Klubu Wioślarskiego. Teraz jest działaczem społecznym i spisuje dzieje klubu — sportowe i patriotyczne, bo te dwa nurty zawsze się tutaj łączyły. U zbiegu Martwej Wisły i Motławy wioślarze zbudowali pierwszą przystań bodaj w 1921 roku. Inicjatywa wyszła od starych działaczy dra Stanisława Sławskiego, posła Bronisława Budzyńskiego, inż. Erazma Czarneckiego, dra Michała Szucy i wielu innych, jako że impreza nie była ani łatwa, ani tania, a liczyć można było tylko na własne siły. Wiosła uchwyciła młodzież, a codzienne treningi tak szybko dały dobre wyniki, że pierwszeństwo niemieckich klubów zostało zagrożone. Wtedy to władze Wolnego Miasta wypowiedziały teren i nasi wioślarze zacząć musieli wszystko od początku, budując nową przystań przy Kamiennej Grobli. Lecz, o dziwo, wyniki były jeszcze lepsze. Gdański klub wysunął się na trzecią pozycję w kraju. Warszawscy wioślarze przekazali mu sztandar ufundowany przez społeczeństwo stolicy. W międzynarodowych regatach gdański skifista Nełkowski stoczył równorzędną walkę z najlepszymi Belgami. Świetne zwycięstwa na torach Poznania, Bydgoszczy, Włocławka, Płocka, Chełmży, Tczewa odnosiły gdańskie dziewczęta z Klarcią Węglikowską. Kiedy latem 1935 roku Niemcy organizują w Gdańsku międzynarodowe zawody, piękny sukces odniósł późniejszy profesor Politechniki Gdańskiej Damazy Jerzy Tilgner, wygrywając wraz ze swym klubowym kolegą z Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego Franciszkiem Sniegułą najtrudniejszy bieg dwójek bez sternika w czasie o wiele lepszym od następnej osady. No, ale profesor dr inż. Tilgner należał do najlepszych wioślarzy okresu międzywojennego, był pięciokrotnie mistrzem Polski, dwukrotnie Belgii i zwyciężył w biegu jedynek Golden Greats Sculls w San Francisco, a gdańscy studenci jeszcze do niedawna spotykali go przy wiosłach.“(13)
wczasy autokarem |PageRank - DVKO |Zakłady Bukmacherskie