„KTOŚ TAKI JEDEN
Odzież |tapety na pulpit komputera |alegro
„„KTOŚ TAKI JEDEN..." FRANCISZEK SOTA
. Zobaczyłem go po raz pierwszy na czwartkowym jarmarku w Sulejowie. Zwracał uwagę swoim wyglądem i wyglądem swego towaru. Stanąłem nie za blisko, nie za daleko i przyglądałem się uważnie.
Przez pół godziny nic nie sprzedał. Zdawało się jednak, że go to niewiele obchodzi. Nie czynił nic, aby zachęcić do kupna przewijających się obok ludzi. Mało kto zatrzymał się przed nim, zaledwie jedna kobieta o coś zapytała (prawdopodobnie o cenę). Nikt — jak to często na targu bywa — nie spróbował potargować się, nawet nie po to, żeby kupić, ale ot tak, dla samej przyjemności, sztuka dla sztuki.
Siedział bez ruchu, z opuszczoną głową, wpatrzol w ziemię.
Kiedy kupiłem wóz dwukonny ożywił się jednak i chętnie podjął rozmowę. Potwierdził, że interes ostatnio nie idzie najlepiej, a prawdę mówiąc, idzie zgoła fatalnie. Przywołał na pamięć czasy, kiedy jarmark sulejowski odbywał się jeszcze na rynku (dopiero w jakiś czas po wojnie, za władzy ludu — ludowi tak ułatwiono, przenosząc targ na to tu pobocze). Na rynku interes szedł — ho, ho — jak świetnie! Bywało, że po dwu—trzech godzinach wszystko miał rozsprzedane i mógł do domu wracać, ale oczywiście nie wracał, bo nijako było nie uczcić udanego dnia targowego w jednej z trzech (przed wojną) restauracji, lub tej jednej, jedynej obecnej, ale za to spóldzielczochłopskiej.“(3)
Cennik usług budowlanych |hotele spa w górach |klimatyzacja
„„KTOŚ TAKI JEDEN..." FRANCISZEK SOTA
. Zobaczyłem go po raz pierwszy na czwartkowym jarmarku w Sulejowie. Zwracał uwagę swoim wyglądem i wyglądem swego towaru. Stanąłem nie za blisko, nie za daleko i przyglądałem się uważnie.
Przez pół godziny nic nie sprzedał. Zdawało się jednak, że go to niewiele obchodzi. Nie czynił nic, aby zachęcić do kupna przewijających się obok ludzi. Mało kto zatrzymał się przed nim, zaledwie jedna kobieta o coś zapytała (prawdopodobnie o cenę). Nikt — jak to często na targu bywa — nie spróbował potargować się, nawet nie po to, żeby kupić, ale ot tak, dla samej przyjemności, sztuka dla sztuki.
Siedział bez ruchu, z opuszczoną głową, wpatrzol w ziemię.
Kiedy kupiłem wóz dwukonny ożywił się jednak i chętnie podjął rozmowę. Potwierdził, że interes ostatnio nie idzie najlepiej, a prawdę mówiąc, idzie zgoła fatalnie. Przywołał na pamięć czasy, kiedy jarmark sulejowski odbywał się jeszcze na rynku (dopiero w jakiś czas po wojnie, za władzy ludu — ludowi tak ułatwiono, przenosząc targ na to tu pobocze). Na rynku interes szedł — ho, ho — jak świetnie! Bywało, że po dwu—trzech godzinach wszystko miał rozsprzedane i mógł do domu wracać, ale oczywiście nie wracał, bo nijako było nie uczcić udanego dnia targowego w jednej z trzech (przed wojną) restauracji, lub tej jednej, jedynej obecnej, ale za to spóldzielczochłopskiej.“(3)
Cennik usług budowlanych |hotele spa w górach |klimatyzacja